CZARNA DUPA

#67 Burza Mózgów Akademii Milionerów

Dziś temat nieco kontrowersyjny, a w zasadzie nie, temat jest jak najbardziej naturalny, tylko może nieco kolokwialnie nazwany.

Czym jest przysłowiowa „czarna dupa” wie chyba każdy, bo nie ma raczej na świecie człowieka, który w tejże dupie by się choć raz w życiu nie znalazł. W końcu „czarna dupa” może dotyczyć każdego, biednego i bogatego, dorosłego i tego nieco młodszego. „Czarna dupa” jest to bowiem stan, w którym mamy poczucie beznadziei, nie widzimy żadnego wyjścia z sytuacji, a nawet jeśli je widzimy to mamy poczucie, że co byśmy nie wybrali, będzie i tak źle.

Znacie ten stan? Założę się, że tak! Mało tego, jestem pewien, że byliście w takiej sytuacji pozornie bez wyjście nie jeden raz, prawda? Ale wiecie co? „Czarna dupa” to stan umysłu i jeśli na dziś dzień już w niej nie jesteście to znaczy, że można sobie z nią poradzić, prawda?

Sytuacji pozornie bez wyjścia jest w życiu mnóstwo, mogą dotyczyć różnych dziedzin, ale często mają one ten sam początek i ten sam koniec – PIENIĄDZE, a raczej ich brak. Wystarczy przytoczyć pierwszy z brzegu przykład: jesteś w obcym mieście, psuje Ci się samochód, nikogo tu nie znasz i co robisz? Osoba, która ma pieniądze albo zadzwoni po pomoc drogową, bo wykupiła odpowiednie OC albo wypożyczy samochód albo poprosi o pomoc kogoś z miejscowych, bo przecież ma czym zapłacić za ewentualną naprawę. Co może zrobić osoba bez pieniędzy? Niewiele, chyba że jest domorosłym mechanikiem i poradzi sobie sama albo ma dobrych przyjaciół, którzy pomogą jej w każdej sytuacji i w każdym miejscu na Ziemi.

Niemniej jednak zgodzisz się ze mną, że bezpieczniej jest mieć własne pieniądze i nimi dowolnie dysponować, prawda? W końcu nie na darmo się mówi, że skoro umiesz liczyć to licz na siebie.

Co można zrobić, żeby nigdy więcej nie być w „czarnej dupie”?

Nie potrafię udzielić jedynej słusznej odpowiedzi na to pytanie, mogę Ci jednak powiedzieć, że co by nie mówili, zazwyczaj podstawą są pieniądze, a dokładnie rzecz ujmując OSZCZĘDNOŚCI.

Ale jakim cudem mogę mieć oszczędności, jeśli ledwie wystarcza mi od pierwszego do pierwszego? To pytanie, które zazwyczaj zadaje większość ludzi, którzy choć im nie wystarcza na nic, niewiele z tym robią poza nieustannym narzekaniem.

Więc co masz na początek zrobić? Przestać narzekać i poszukać alternatywnych źródeł zarabiania! Rozejrzyj się dokoła, dostrzeż ludzi, którzy wykonują coś więcej poza pracą na etacie. Może zarabiają online a może działają w innych branżach, to nie jest ważne, istotne jest to, żebyś widział. że są inne możliwości.

W początkowej fazie należy także nastawić się na zmiany, zmienić swój sposób myślenia na temat pieniędzy i zacząć inwestować w siebie!!! To absolutna podstawa do wszelkich zmian, inwestowanie w siebie to nic innego, jak koszt otrzymania przychodu. Nie możesz zacząć jeździć samochodem, jeśli najpierw nie uzyskasz prawa jazdy ;) Podobnie jest z inwestowaniem i zarabianiem, najpierw musimy się tego nauczyć!

„Wiele osób jest w czarnej dupie i jeszcze zaczyna się w niej urządzać”

Pamiętajmy także o tym, że każdy prędzej czy później znajdzie się w tej kolokwialnie ujętej „czarnej dupie”, ale podstawą jest zauważyć, że się niej w ogóle jest! Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy żyją od pierwszego do pierwszego, bez żadnych oszczędności i większego celu w życiu. Czym jednak jest takie życie, jeśli wystarczy dowolny kaprys losu, a świat wali im się na głowę? Oczywiście zgodzę się z tym, że pieniądze szczęścia nie dają, jednak są podstawą do jego zdobycia. Choćbyś się teraz obruszył Drogi Czytelniku jestem pewien, że jak chwilkę nad tym pomyślisz przyznasz mi rację.

Ale wiesz co? Znam także ludzi, którzy mają pieniądze, żyje im się co najmniej wygodnie, a jednak jak się dobrze temu życiu przyjrzeć to z miejsca widać, że coś nie gra. To też jest „czarna dupa”, bo jak już mówiłem nie dotyczy ona tylko strefy finansowej, ale i całego życia. Taki człowiek może mieć pieniądze, ale nie być szczęśliwy. On także powinien nastawić się na zmiany, ale żeby tak było musi sobie uświadomić, że życie które obecnie wiedzie, go nie satysfakcjonuje.

Wbrew pozorom łatwiej zmienić swoje życie osobom, które są w ciężkiej sytuacji finansowej, ponieważ one i tak niewiele tracą. Jest źle, a może być tylko lepiej. Ci którzy żyją wygodnie, często nawet nie dostrzegają, że mogliby żyć lepiej i pełniej. Takim osobom jest znacznie ciężej opuścić tzw. strefę komfortu, niemniej jednak jest to jak najbardziej możliwe.

Przy tej okazji warto także wspomnieć o konieczności OPTYMALIZACJI FINANSÓW i kontrolowaniu tego, ile wydajemy, ale to nie jest temat na dziś. Na ten moment zapamiętaj tylko, że pieniądze nie tylko należy zarabiać, trzeba też nimi mądrze zarządzać.

Doskonałym podsumowaniem dzisiejszego tematu niech będą słowa zaczerpnięte z książki „Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie”. Słowa te dotyczą zmiany sposobu myślenia, a brzmią tak: „Bogaci uważają, że kierują swoim życiem. Biedni myślą, że życie im się przytrafia. Bogaci są zdeterminowani by być bogatymi, biedni chcą być bogaci. Bogaci wiążą się z pozytywnymi ludźmi odnoszącymi sukcesy, a biedni z negatywnymi ludźmi nie odnoszącymi sukcesów. Bogaci działają pomimo lęku. Biednych powstrzymuje lęk”.

 

(Visited 79 times, 1 visits today)